Wiadomość
poniedziałek, 29 czerwca 2015 18:08

Dzieci odpoczną w Pieninach

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dzieci odpoczną w Pieninach fot. Daniel Śmiłowski

Rodzinny Festyn Parafialny na Przyrzeczu stał się tradycyjną formą pomocy najmłodszym, których nie stać na wakacyjny wypoczynek. Z myślą o nich już od 16. lat parafianie z Miłosierdzia Bożego mobilizują siły i łączą się w realizowaniu celu pod hasłem "Podaruj dzieciom uśmiech". Pierwszym uśmiechającym się w tym kierunku był proboszcz śp. ks. Zbigniew Tracz. Sądząc po efektach kontynuatorów przedsięwzięcia, ks. prałat może nadal być radosnym w domu Ojca.

Szesnaście lat temu na boisku stała przyczepa, a muzykę z prowizorycznych głośników z ledwością było słychać na osiedlu. Choć duch i intencje się nie zmieniły, owoce są po latach imponujące. Pomysł pomagania przyjął się i "zaraża" nie tylko co raz większą grupę parafian, ale też wielu mieszkańców Jawora i okolic. Inicjatywę dopingują także mieszkańcy okolicznych miejscowości nie tylko swoją obecnością ale choćby udziałem w loterii. W tym roku losowanie odbyło się w dwóch turach, a w roli losujących wystąpiły nie tylko dzieci. Ks. Artur bezskutecznie chciał wylosować nagrodę dla kogoś z grupy ministrantów, a ręka proboszcza, ks. Tomasza Czernika okazała się szczęśliwa dla posiadaczy ogromnej lodówko-zamrażarki, telewizora i innych przydatnych sprzętów. Rolę wodzireja całej imprezy dzielnie i sprawnie pełnił ks. Rafał Berezowski. Nie tylko zapowiadał program, ale i odwiedzał z mikrofonem stoiska. Tych było w tym roku naprawdę dużo. Były domowe wypieki, dzik w warzywach, tradycyjne kiełbaski, harcerska grochówka na wędzonce, oscypki spod samiućkich Tater i słodki asortyment festynowy dla dzieci. A na scenie same gwiazdy od samego południa aż po Apel Jasnogórski. Występowały dzieci ze szkół, lokalne cheerleaderki, jaworscy akrobaci, schola parafialna i przesympatyczne zumba-babeczki. Były też supergwiazdy, jak ks. Grzegorz Pawlak z sąsiedniej parafii. Swój minirecital rozpoczął od wspomnienia ks. Zbigniewa. Zebrani uczcili pamięć ks. Prałata chwilą ciszy. - Dedykuję Wam piosenkę, którą ks. Zbigniew bardzo lubił - powiedział ks. Grzegorz i zaprezentował utwór pt. Nie ma problemu, by Bóg rozwiązać nie mógł". Publiczność oklaskami włączała się w śpiew, a spalone kalorie mogła nadrobić pączkami od mistrza Stanisława Furtaka. Ten poczęstunek połączony był z zabawą. Słodkie pączki należało jeść ostrożnie, bowiem kilka nadzianych było kolorowymi guzikami, co oznaczało cenną nagrodę. W ten sposób kilka osób nie tylko pomogło dzieciom, ale i stało się przy okazji posiadaczem złotego łańcuszka z zawieszką, kosy spalinowej, basenu dla dzieci czy bezprzewodowych słuchawek firmy XXY. Inny, równie atrakcyjny zestaw nagród był do wygrania dla amatorów przejażdżki rowerową rikszą. Był tablet, markowe żelazko i składany rower ufundowany przez proboszcza Tomasza. Każde losowanie wzbudzało wiele emocji. Panie z Jaworskiego Centrum Medycznego kontrolowały u chętnych ciśnienie i poziom cukru, a nad bezpieczeństwem uczestników festynu czuwali druhowie z OSP i zintensyfikowane patrole policji. Festyn był też okazją do występu zespołów artystycznych. W tym roku zagrała grupa Sport Brothers z Niemodlina oraz Hello My Sunshine z Wrocławia - a tu miła niespodzianka, bowiem gitarzystą w zespole jest młody Jaworzanin, Maciej Święcicki. Jeszcze większą niespodzianką był też występ ks. Rafała, który w jednym z utworów udanie zadebiutował w roli "chórku". - Jestem pod wrażeniem zaangażowania ludzi i lokalnego biznesu – powiedział gospodarz parafii Miłosierdzia Bożego, ks. dr Tomasz Czernik w wywiadzie dla Nowej Gazety jaworskiej. – Jest tu bardzo wielu ludzi dobrej woli, którzy wsparli ten festyn co świadczy, że środowisko jest zintegrowane. Uważam to za wielki skarb dla Jawora, że instytucje, także państwowe - dodaje ks. proboszcz, który dziękował parafianom, księżom współpracownikom, jaworskim firmom, władzom samorządowym, Jaworskiemu Ośrodkowi Kultury, policji, Ochotniczej Straży Pożarnej i przede wszystkim ludziom biorącym udział w festynie.

- Na pewno te festyny przyniosą dalsze błogosławione owoce nie tylko wspólnocie parafialnej, ale i całemu miastu. Wiele osób zaangażowało się w organizację naszego 16. już festynu. Wiele firm, wiele instytucji. Dziękuję też Stowarzyszeniu Rodzin Katolickich, Parafialnemu Zespołowi Caritas, Radzie Parafialnej oraz wszystkim grupom działającym przy naszej wspólnocie parafialnej – powiedział ks. Rafał Berezowski dla wspomnianego tygodnika. – Szczególnie dziękuję m.in. firmie ARKAS pp. Szcześniewskich, firmie Korpo p. Furtakowi, p. Frydrychowi, Starostwu Powiatowemu, burmistrzowi Emilianowi Berze i wszystkim instytucjom, które włączyły się w organizację festynu i bardzo nam pomogły - dodaje ks. Rafał.

Impreza z roku na rok rozwija się nie jako typowe wydarzenie kulturalne lecz raczej jako sposób na pomaganie innym. W jej organizację angażują się ludzie radośni, którzy swoim szczęściem chcą dzielić się z dziećmi. Z tego właśnie powodu ten festyn uważam za otwarty, który trwa już od szesnastu lat. Dzieciom życzę wesołych wakacji, a sobie i Państwu nieustającej radości do podziału. Więcej zdjęć w galerii.

Wydawca

Wydawca

Innovative, creative, courageous with a sense of humor...

Strona ta ma charakter informacyjny, służy też do testów i zabawy. Niemniej jednak znaleźć tu można ciekawe informacje z regionu. W galeriach zdjęć znajdziecie relacje z wybranych wydarzeń. Na stronie także zdjęcia z życia naszej rodziny, miejscowości i nie tylko. Chcesz mieć lepszą od tej stronę internetową? - Zadzwoń. Pozdrawiam  Daniel Śmiłowski. tel. 508 204 922

Strona www: www.smilowski.com.pl

Ostatnie od Wydawca

Podobne filmy

Daniel Śmiłowski VIDEO

Galeria zdjęć

W górę